Gdy czas już na sen...



Dziś jesteśmy u uroczej Pani Izy, w jednej z podwarszawskich miejscowości. Właścicielka mieszkania jest historykiem sztuki rozlubowanym w klasycznym wzornictwie. Żeby nie było jednak monotonnie, wzbogaciła wnętrze swego domu elementami rustykalnymi. W tym dostojnym towarzystwie znalazło się rownież łóżeczko marki GreenBoy.

Miękkość formy łóżeczka dziecięcego marki GreenBoy sprawia, że doskonale pasuje ono i tu. Staje się bez mała najważniejszym elementem mieszkania. Jego ciepły, naturalny charakter sprawia, że całe wnętrze staje się rozświetlone i jeszcze bardziej przyjazne.

Z wizytą w Genui...



Wybraliśmy się z wizytą do małego Simone mieszkającego w mieście najsłynniejszych żeglarzy. Jego kołyska, choć znajduje się w minimalistycznym, oszczędnym, południowym mieszkaniu, doskonale się weń wkomponowała. Ożywia ona pastelowe wnętrza, skupiając na sobie wzrok odwiedzających.

Choć Szynom śpi na codzień w kołysce, jego Mama traktuje ją także jak przenośne legowisko. Kołyska podąża za nią z sypialni do kuchni, potem do salonu, zawsze blisko i zawsze pod ręką… Okazuje się, że jest to na prawdę dobre rozwiązanie we wnętrzach, w których należy oszczędnie gospodarować powierzchnią. Dynamiczna mama nie musi ograniczać się do życia w jednej przestrzeni.

NOWE a STARE - GreenBoy Superpoczątek..!



Święta właśnie dobiegły końca, a że same są początkiem nowego, to też wokół nas nowego sporo! -I rok już nowy i Świat także… Do sedna jednak!

Wraz z początkiem Nowego Roku otworzyliśmy zupełnie nowy rozdział w historii marki GreenBoy. Z małej stolarni działającej gdzieś hen w Bieszczadach wychodzimy w wielki świat cyfrowych możliwości. W dziesięć lat po wyprodukowaniu pierwszej kołyski ruszamy na podbój internatowych czeluści. Od dziś będzie nas można znaleść pod adresem GreenBoy.pl



GreenBoy